Jeśli chcesz rozwijać firmę i zwiększać przychody, zazwyczaj musisz najpierw zainwestować dodatkowe środki. Trzeba kupić materiały, opłacić pracowników, zwiększyć produkcję, przyjąć większe zamówienie lub sfinansować bieżące koszty realizacji kontraktu. Problem pojawia się wtedy, gdy potencjał do wzrostu jest duży, ale gotówka potrzebna do jego wykorzystania pozostaje zamrożona w bieżącej działalności lub niezapłaconych jeszcze fakturach.
W takiej sytuacji znaczenia nabiera dźwignia finansowa, czyli wykorzystanie kapitału obcego w celu zwiększenia możliwości działania firmy. Sam dostęp do finansowania nie gwarantuje jednak sukcesu. Dźwignia działa na korzyść przedsiębiorstwa wtedy, gdy korzyści osiągnięte dzięki dodatkowemu kapitałowi przewyższają koszt jego pozyskania.
Jednym z narzędzi, które może pomagać firmie szybciej odzyskać dostęp do kapitału obrotowego, jest faktoring. Pozwala wcześniej uruchomić środki zamrożone w należnościach i wykorzystać je do finansowania kolejnych etapów działalności. Nie należy jednak utożsamiać faktoringu bezpośrednio z mechanizmem dźwigni finansowej.
Co to jest dźwignia finansowa?
Dźwignia finansowa polega na wykorzystaniu kapitału obcego po to, aby zwiększyć skalę działania firmy i potencjalnie poprawić rentowność kapitału własnego. Przedsiębiorstwo nie musi rozwijać się wyłącznie z własnych środków, ale może również sięgać po finansowanie o charakterze dłużnym. Dzięki temu nie musi czekać, aż zgromadzi całą kwotę potrzebną do realizacji kolejnych zamówień, zakupu towaru czy zwiększenia mocy produkcyjnych.
Mechanizm jest prosty: firma ma określony kapitał, ale pojawia się możliwość rozwoju wymagająca większych nakładów. Jeśli wykorzystanie kapitału obcego pozwoli wygenerować wynik przewyższający koszt jego pozyskania, dźwignia działa na korzyść przedsiębiorstwa.
Może jednak działać również w drugą stronę. Jeżeli koszt kapitału okaże się zbyt wysoki albo planowany wzrost nie przyniesie oczekiwanych efektów, finansowanie może pogorszyć rentowność i zwiększyć presję na płynność.
Dźwignia finansowa – wzór i sposób obliczenia
Dźwignię finansową można mierzyć na kilka sposobów. Jednym z podstawowych wskaźników jest relacja aktywów przedsiębiorstwa do jego kapitału własnego. W uproszczeniu:
dźwignia finansowa = aktywa ogółem / kapitał własny
Jeżeli firma posiada aktywa o wartości 500 tys. zł, z czego 250 tys. zł zostało sfinansowane kapitałem własnym, wskaźnik wynosi 2. Oznacza to, że na każdą złotówkę kapitału własnego przypadają dwie złotówki aktywów wykorzystywanych przez przedsiębiorstwo. Sam wynik nie mówi jednak, czy sytuacja firmy jest dobra lub zła. Jego interpretacja wymaga uwzględnienia rentowności działalności, kosztu finansowania, poziomu zobowiązań i możliwości generowania gotówki.
Warto przy tym pamiętać, że powyższa relacja jest tylko jednym ze sposobów mierzenia dźwigni, a nie jedynym właściwym wzorem. Z biznesowego punktu widzenia kluczowe jest również to, czy wykorzystanie kapitału obcego faktycznie poprawia rentowność kapitału własnego.
Jak działa dźwignia finansowa w firmie?
Najłatwiej pokazać to na przykładzie firmy, która otrzymuje zamówienie większe niż zwykle.
- Realizacja kontraktu wymaga zakupu materiałów, zwiększenia produkcji i pokrycia bieżących kosztów. Jednocześnie część środków przedsiębiorstwa pozostaje zamrożona w fakturach z terminem płatności wynoszącym 30, 60 lub 90 dni.
- Bez dostępu do dodatkowego kapitału przedsiębiorca może być zmuszony do ograniczenia zamówienia, przesunięcia realizacji albo całkowitej rezygnacji z kontraktu.
- Jeśli firma pozyska finansowanie, może uruchomić potrzebne środki wcześniej, zrealizować zamówienie i wygenerować dodatkową marżę. W takim przypadku kapitał obcy może zadziałać jak dźwignia, o ile korzyść z jego wykorzystania przewyższy koszt finansowania.
Nie chodzi więc o samo zwiększanie zadłużenia, ale o dostęp do pieniędzy w momencie, w którym mogą zostać produktywnie wykorzystane.
Dźwignia finansowa – przykład liczbowy
Załóżmy, że firma otrzymuje kontrakt o wartości 200 tys. zł, ale jego realizacja wymaga wcześniejszego poniesienia 100 tys. zł kosztów. Jednocześnie 80 tys. zł przedsiębiorstwa pozostaje w fakturach, których terminy płatności przypadają dopiero za dwa miesiące. Bez dodatkowego finansowania firma może nie być w stanie rozpocząć realizacji kontraktu.
Przyjmijmy, że przedsiębiorstwo pozyskuje brakujący kapitał, a całkowity koszt finansowania wynosi 5 tys. zł. Po realizacji kontraktu i uwzględnieniu kosztów operacyjnych zamówienie generuje 30 tys. zł dodatkowego zysku. Po odjęciu kosztu finansowania firmie pozostaje 25 tys. zł korzyści.
W takim scenariuszu wykorzystanie kapitału obcego umożliwiło realizację przedsięwzięcia, które bez finansowania mogłoby pozostać poza zasięgiem firmy, a wygenerowana dzięki niemu korzyść przewyższyła koszt jego pozyskania. Można więc mówić o pozytywnym efekcie dźwigni finansowej.
Dźwignia finansowa a płynność finansowa
Dźwigni finansowej nie warto analizować w oderwaniu od płynności. Firma może mieć wysoką sprzedaż, rosnące przychody i rentownych klientów, a jednocześnie odczuwać niedobór gotówki. Jest to szczególnie częste w relacjach B2B, gdzie przedsiębiorca najpierw ponosi koszty realizacji zamówienia, następnie wystawia fakturę, a zapłatę otrzymuje dopiero po kilku tygodniach.
Co więcej, wzrost sprzedaży może zwiększać zapotrzebowanie na kapitał obrotowy. Im więcej zleceń realizuje firma, tym więcej środków musi wcześniej zaangażować. Właśnie dlatego szybki rozwój nie zawsze oznacza większy komfort finansowy. Czasami prowadzi wręcz do sytuacji, w której przedsiębiorstwo ma pełny portfel zamówień, ale brakuje mu środków na ich sprawną realizację.
Od czego zależy efekt dźwigni finansowej?
Nie istnieje jeden poziom dźwigni, który byłby właściwy dla każdej firmy. Znaczenie mają przede wszystkim rentowność działalności, koszt finansowania, wysokość zobowiązań i stabilność przepływów pieniężnych. Ważne są także marże, sezonowość, terminy płatności kontrahentów oraz przewidywalność przychodów.
Kluczowe pytanie brzmi: czy dodatkowy kapitał pozwoli firmie wygenerować korzyść większą niż koszt jego pozyskania?
Jeśli przedsiębiorstwo może dzięki finansowaniu zrealizować dodatkowy kontrakt z odpowiednią marżą, efekt może być pozytywny. Jeżeli jednak środki służą do podtrzymywania nierentownej sprzedaży albo pokrywania trwałych niedoborów gotówki, kolejne finansowanie może tylko odsunąć problem w czasie.
Dlatego celem nie powinno być maksymalne zwiększanie dźwigni, lecz dopasowanie jej do realnych możliwości przedsiębiorstwa.
Faktoring, płynność i finansowanie rozwoju firmy
Jednym ze sposobów na poprawę dostępu do kapitału obrotowego jest faktoring. Firma realizuje sprzedaż i wystawia fakturę z odroczonym terminem płatności. Zamiast czekać kilkadziesiąt dni na przelew od kontrahenta, może przekazać należność do finansowania i wcześniej otrzymać znaczną część środków. Dzięki temu pieniądze, które normalnie pozostawałyby zamrożone w należnościach, szybciej wracają do obiegu. Można przeznaczyć je na zakup materiałów, wypłatę wynagrodzeń, rozliczenia z dostawcami, realizację kolejnego kontraktu albo inne bieżące potrzeby.
Faktoring warto więc traktować przede wszystkim jako narzędzie poprawiające płynność i dostęp do kapitału obrotowego. Przedsiębiorca może wcześniej wykorzystać środki wynikające z już zrealizowanej sprzedaży, bez konieczności oczekiwania na termin płatności kontrahenta. Dzięki temu faktoring może ułatwiać finansowanie wzrostu firmy w sytuacji, gdy część jej środków pozostaje zamrożona w należnościach.
Jak faktoring może przyspieszyć rozwój firmy?
Największą korzyścią z faktoringu nie jest samo wcześniejsze otrzymanie pieniędzy. Ważniejsze jest to, co firma może dzięki nim zrobić. Dodatkowa płynność może umożliwić przyjęcie większego zamówienia, zwiększenie produkcji, wcześniejszy zakup towaru albo sprawne rozliczenie dostawców i podwykonawców.
Ma to szczególne znaczenie w branżach, w których długie terminy płatności są standardem, np. w transporcie, produkcji, budownictwie czy handlu B2B. Jeżeli przedsiębiorstwo regularnie wystawia faktury z odroczonym terminem płatności, szybszy dostęp do środków może skrócić cykl obrotu kapitałem. Firma nie musi wtedy uzależniać kolejnych decyzji od tego, czy klient zapłaci dziś, za miesiąc czy za dwa miesiące.
To właśnie ten efekt może mieć największe znaczenie dla rozwoju. Przedsiębiorstwo nie czeka biernie na środki, tylko szybciej wykorzystuje kapitał, który już wypracowało.
Dźwignia finansowa nie oznacza finansowania za wszelką cenę
Zewnętrzne finansowanie powinno być narzędziem, a nie celem samym w sobie. Przed jego wykorzystaniem warto odpowiedzieć na kilka podstawowych pytań:
- Na co zostaną przeznaczone środki?
- Czy pozwolą zwiększyć sprzedaż, poprawić rentowność albo ustabilizować płynność?
- Jaki będzie koszt finansowania?
- Czy firma poradzi sobie także wtedy, gdy przychody okażą się niższe od zakładanych?
Dobrze wykorzystana dźwignia może pomóc szybciej rozwijać biznes i sprawniej zarządzać kapitałem. Źle dobrana może zwiększać koszty i pogarszać bezpieczeństwo finansowe. Dlatego najważniejsza jest równowaga między tempem wzrostu a zdolnością firmy do utrzymania płynności.
Dźwignia finansowa i faktoring – jak połączyć rozwój z płynnością?
Firma nie zawsze musi czekać, aż zgromadzi cały kapitał potrzebny do kolejnego etapu rozwoju. W wielu przypadkach odpowiednio dobrane finansowanie pozwala szybciej wykorzystać potencjał sprzedażowy, przyjąć większe zamówienie albo utrzymać tempo wzrostu.
Warunkiem jest jednak rozsądne wykorzystanie dodatkowych środków. W przypadku firm sprzedających z odroczonym terminem płatności faktoring może pomóc szybciej uruchomić kapitał zamrożony w należnościach. Dzięki temu przedsiębiorstwo zyskuje większą swobodę w finansowaniu bieżącej działalności i nie musi uzależniać kolejnych decyzji od terminów przelewów od kontrahentów.
